Posty

Wyświetlanie postów z 2024

Chce się narodzić

Obraz
Na zewnątrz zamieć. Serce przybrudzone Znów ci wyrzuca Wszystkie przewinienia: „Nie jesteś godna…” Lub: „nie jesteś godzien… Przyjąć do serca Swego Zbawiciela!” Ale Dzieciątko Nie szuka pałaców,  Okien wymytych,  Pozorów miłości - Chce się narodzić W sercach niegotowych, Tych przybrudzonych, Grzesznych, bez godności. Przyjdzie do bólu,  Tęsknoty, żałoby,  Chorób, goryczy,  I nieprzebaczenia… Otwórz drzwi szopki,  Zapragnij Go tylko, Przyniesie Światło Swego Narodzenia. **** obraz namalowałam podczas Strumienia Łaski, 19.12.2024; wiersz do niego napisałam 21.12.2024.

W gałęziach

Obraz
Zanurzam moje ziarnko gorczycy W ogrodzie Twojej nieskończoności I proszę, byś mnie zechciał zasadzić I wzrost dał - mocą Bożej Miłości. Czy mam gotowość by obumierać Gdzieś w ziemi ciemnej na wzrost czekając? Ty wiesz to, Boże, lepiej ode mnie, Jak się ziarenkiem gorczycy zająć. Z ufnością zatem dam się przysypać Grudkom, co dławią moje pragnienia, Bo tylko wtedy to ziarnko wzrośnie, Gdy będę w Tobie się ukorzeniać. Proszę więc Ciebie, mój dobry Boże: Tchnij we mnie życie z Ducha Świętego! Podniebne ptaki gniazda uwiją W gałęziach drzewa gorczycowego. ************** Napisałam o moim ziarnku gorczycy 05.08.2024, podczas odbywania IV tygodnia ćwiczeń ignacjańskich, będąc po ćwiczeniach na temat hierarchii pragnień i refleksjach na temat Bożej Miłości. O.Bartek Przepeluk i Jola B. doskonale przeprowadzili mnie przez ten cudowny czas.....

Jesieniara

Obraz
  Nieśmiało przemyca Reszteczki zieleni Ale tak naprawdę Z czerwieni jest dumna Jednym ruchem dłoni Liście rozpłomieni Ochrę lekko zdmuchnie Ze skrzydełka wróbla Podkradnie pomarańcz Ostatnim promieniom Zanim słońce zniknie Za rzęs firankami Szepnie: „Czas przywitać Się ze mną - Jesienią” I w mgle się rozpłynie Za pajęczynami (01.11.2024) (kredki akwarelowe, 31.10.2024)

Effatha!

Obraz
  Gdy spotykasz na swojej drodze ludzi, którzy zachęcają cię, by próbować swoich sił, łatwiej ci podjąć decyzję. Ja potrzebowałam kilku takich osób, by się odważyć. Moją duchową przyjaciółkę poprosiłam: Pomódl się proszę, aby Bóg obrał mnie z moich uprzedzeń i myślenia, że to ma być moje malowanie – niech będę tylko naczyniem. I sama pomodliłam się jakoś tak: Panie, jeśli to ma być na Twoją chwałę, jeśli to pomoże komuś, jeśli te obrazy będą dla kogoś umocnieniem, ja wejdę w tę służbę. Ale przekonaj mnie dziś proszę, że to dla mnie.  A potem najpierw sięgnęłam po kolor, którego szykując dzień wcześniej farby pomyślałam, że pewnie nigdy nie użyję: pomarańczowy. Płynęła modlitwa podczas Strumienia Łaski, a ja śpiewałam i malowałam. Najpierw ogień. Potem łąkę pełną kwiatów - różnorodnych, tak ja my jesteśmy różni, i pełną kolorów. Miałam w sercu przekonanie, że gdy w swojej różnorodności zbliżamy się do ognia Miłości Bożej, nie spalamy się, ale pozostajemy sobą, i w Nim jeszcze...

W malw purpurę

Obraz
Mój Bóg mi wyszedł na spotkanie. Czekał tuż obok malw kwitnących, Wysokich, pięknych… czekał na mnie, Wśród kwiatów słońca wciąż łaknących. Gdy On pochylał się nad płotem By w malw purpurę twarz zanurzyć - Ja biegłam w całkiem inną stronę, W sam środek nadchodzącej burzy. Gdy On zmurszałe gładził deski, Z troską palcami je muskając, Ja próbowałam los oszukać Kolejne maski zakładając. Mój Bóg nie nudzi się czekaniem, Gdy ja w wyborach swych błądziłam- On patrzył, czy zawrócę z drogi, Która donikąd prowadziła. Gdy w końcu odwróciłam głowę, Zmęczona błotem i burzami, On tylko raz popatrzył na mnie… Zza tego płotu, nad malwami… Spojrzenie, które wszystko zmienia, Które zaprasza do bliskości; Raz się zanurzysz - i przepadasz W bezmiarze tak wielkiej miłości ! Dziś, ręka w rękę z moim Bogiem, Też się pochylam nad malwami Z wdzięcznością, że On na mnie czekał Aż AMEN powiem, idąc za Nim. 07-08.10.2024

W strojnej czerwieni

Obraz
  W sukni czerwonej przed Tobą staję Co ją na miarę dla mnie skroiłeś, I by o chwale Twojej mówiła Nitką ją złotą zręcznie przeszyłeś. Przyjmuję dzisiaj to namaszczenie -  Ja, córka Króla, w sukni czerwonej, Staję gotowa by Tobie służyć I oddać Tobie chwały koronę. Mam się wyróżniać - tak powiedziałeś, I być widoczna w strojnej czerwieni; Lecz tylko wtedy, mój dobry Boże, Gdy mi na Swoje serce wymienisz. 13.03.2024 [Sal, VIII'2018]

W tym co Ty kierunku

Obraz
Wtedy Kiedy skręcam Aby Cię ominąć Bo nie całkiem wygodnie Patrzeć w Twoje oczy Wtedy Gdy udaję Że Ciebie nie widzę Bo przeglądam się w lustrze Własnych złych opinii Wtedy Gdy przechodzę I wzrok swój odwracam Bo nie chcę stanąć w prawdzie Więc zmierzam do Emaus Wtedy Gdy narzekam Że nie mówisz do mnie A zwyczajnie nie słucham Chociaż  przecież słyszę   Wtedy Idziesz ze mną Nawet kiedy zbłądzę I wcale iść nie próbuję W tym co Ty kierunku 01.01.2024  05.02.2024

Z głębokości

Obraz
Ból Który pojawia się znikąd I rozsiada jak najlepszy kumpel   Z głębokości   Ból Który chwyta za gardło I dusi aż brak ci tchu   Wołam do Ciebie Panie   Ból Który opasuje czaszkę Blokuje myśli stalową klamrą   Racz wysłuchać Panie prośby mej   Ból Który nie pozwala zapomnieć O sobie nawet na sekundę   Nakłoń ucho Swe na me wołanie   Ból Który wydziera z trzewi Niemal zwierzęcy skowyt   Usłysz prośby i błaganie   Ból Który powoduje Że płaczesz z bezsilności i udręki   Pokładam w Tobie ufność mą   Ból W obliczu którego Znikają wszyscy i wszystko   Zawsze ufam Twemu Słowu   Ból Który przyjmujesz I starasz się Mu powierzyć    Zawsze ufam Twemu Słowu   Pokładam Ufam W Tobie Ból Zabierz Wołam Tak silny Że aż mdlący Twemu Słowu   04.01.2024 [Sal, VIII'2018]