Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2024

Effatha!

Obraz
  Gdy spotykasz na swojej drodze ludzi, którzy zachęcają cię, by próbować swoich sił, łatwiej ci podjąć decyzję. Ja potrzebowałam kilku takich osób, by się odważyć. Moją duchową przyjaciółkę poprosiłam: Pomódl się proszę, aby Bóg obrał mnie z moich uprzedzeń i myślenia, że to ma być moje malowanie – niech będę tylko naczyniem. I sama pomodliłam się jakoś tak: Panie, jeśli to ma być na Twoją chwałę, jeśli to pomoże komuś, jeśli te obrazy będą dla kogoś umocnieniem, ja wejdę w tę służbę. Ale przekonaj mnie dziś proszę, że to dla mnie.  A potem najpierw sięgnęłam po kolor, którego szykując dzień wcześniej farby pomyślałam, że pewnie nigdy nie użyję: pomarańczowy. Płynęła modlitwa podczas Strumienia Łaski, a ja śpiewałam i malowałam. Najpierw ogień. Potem łąkę pełną kwiatów - różnorodnych, tak ja my jesteśmy różni, i pełną kolorów. Miałam w sercu przekonanie, że gdy w swojej różnorodności zbliżamy się do ognia Miłości Bożej, nie spalamy się, ale pozostajemy sobą, i w Nim jeszcze...

W malw purpurę

Obraz
Mój Bóg mi wyszedł na spotkanie. Czekał tuż obok malw kwitnących, Wysokich, pięknych… czekał na mnie, Wśród kwiatów słońca wciąż łaknących. Gdy On pochylał się nad płotem By w malw purpurę twarz zanurzyć - Ja biegłam w całkiem inną stronę, W sam środek nadchodzącej burzy. Gdy On zmurszałe gładził deski, Z troską palcami je muskając, Ja próbowałam los oszukać Kolejne maski zakładając. Mój Bóg nie nudzi się czekaniem, Gdy ja w wyborach swych błądziłam- On patrzył, czy zawrócę z drogi, Która donikąd prowadziła. Gdy w końcu odwróciłam głowę, Zmęczona błotem i burzami, On tylko raz popatrzył na mnie… Zza tego płotu, nad malwami… Spojrzenie, które wszystko zmienia, Które zaprasza do bliskości; Raz się zanurzysz - i przepadasz W bezmiarze tak wielkiej miłości ! Dziś, ręka w rękę z moim Bogiem, Też się pochylam nad malwami Z wdzięcznością, że On na mnie czekał Aż AMEN powiem, idąc za Nim. 07-08.10.2024