Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2020

Milsze Bogu posłuszeństwo, niż nabożeństwo

Dzisiaj ogromnie ważny, bardzo mocny tekst ks.Marka Wasąga, pod którym mogłabym podpisać się obydwiema rękami... Jak trudno nam zidentyfikować (i dostrzec!) cielce, które latami karmimy, i odrzucić je, idąc w posłuszeństwie - za nakazami głowy Kościoła, ale i także za obowiązującymi w czasie pandemii obostrzeniami, dotyczącymi chociażby zakazu opuszczania domów... Bardzo bym chciała, aby ten czas uświadomił nam wszystkim, jak bardzo na oślep biegniemy przez życie; aby otworzył oczy i serca na Tego, który jest Dawcą Miłości... aby był czasem nawrócenia .... "Łatwo lekko i przyjemnie jest karmić się ofiarą Baranka, tymczasem Chrystus chce teraz karmić świat również naszą ofiarą, bo tylko miłość ofiarowana się pomnaża i daje życie ." Tutaj link do pełnego tekstu:  Paschalne_Święta  

Burza na jeziorze

Obraz
Papież Franciszek wygłosił dziś niezwykłe słowa na pustym placu św.Piotra, modląc się o ustanie pandemii koronawirusa. W zasadzie mogłabym przekleić tu całą Jego medytację, jest przesycona mądrością, ale postaram się wybrać fragmenty, które najbardziej mnie dotknęły: "„Gdy zapadł wieczór” (Mk 4, 35). Tak zaczyna się usłyszana przez nas Ewangelia. Od tygodni wydaje się, iż zapadł wieczór. Na naszych placach, ulicach i miastach zebrały się gęste ciemności; ogarnęły nasze życie, wypełniając wszystko ogłuszającą ciszą i posępną pustką, która paraliżuje wszystko na swej drodze. Czuje się je w powietrzu, dostrzega w gestach, mówią o tym spojrzenia. Przestraszyliśmy się i zagubiliśmy. Podobnie jak uczniów z Ewangelii ogarnęła nas niespodziewana i gwałtowna burza.  Uświadomiliśmy sobie, że jesteśmy w tej samej łodzi, wszyscy słabi i zdezorientowani, ale jednocześnie ważni, wszyscy wezwani do...

Skrzynia strachu [15.03.2020]

Obraz
Mam znajomego, który twierdzi, że niczego się nie boi. Miał tak trudne dzieciństwo, że nauczył się być twardym, szybko weryfikować ludzi, znajomości, sytuację na świecie, radzić sobie z przeciwnościami losu. Gdy Go słucham zastanawiam się, czy naprawdę jest to możliwe? widzę człowieka silnego, o dobrym sercu, gotowego pomagać innym, ale też mocno poranionego. Widzę człowieka, który z odwagi uczynił sobie tarczę, chroniącą wewnętrzną wrażliwość – tarczę, która w Jego odczuciach powoduje, że – jak On twierdzi - niczego się nie boi. Nie, nie chcę tu oceniać, czy to dobra postawa, czy nie – myślę, że może ona powodować poczucie bezpieczeństwa; nie życzę też nikomu, aby pojawiły się sytuacje, które złamią to poczucie siły i spowodują, że nagle zacznie się bać. Długo zastanawiałam się, jak pisać o lęku. Bo przecież może przybierać tak przeróżne oblicza – może być maleńki, a może ogarniać całą przestrzeń, przeobrażając się w fobie; może być też chorobą i mieć różne podłoża i przyczyny. Za...

Kuferek wspomnień [12.01.2020]

Obraz
Kuferek wspomnień. Tak nazywała się kategoria w blogu, którego zaczęłam prowadzić po śmierci mojego Taty. Wtedy blogowanie dopiero się rozkręcało, a że ja zawsze lubiłam pisać, blogowanie stało się dla mnie nową formą „pamiętnikowania”. Miałam 33 lata, i w nazwie bloga: „Trzydzieści trzy mgnienia”, upatrywałam paraleli Chrystusowego wieku – liczyłam, że to będzie rok pełen błogosławieństw, a tymczasem wydarzyło się wiele rzeczy w moim rozumieniu złych, powodujących cierpienie, o którym pisałam : „ Nie przyszło mi do głowy, że może to być rok najtrudniejszy. Że nagle umrze Tata. Że ból będzie tak wielki. Że przestanie mnie interesować wszystko wokół, że zacznę żyć obok. Obok siebie, i obok innych.  Że gniew i obojętność będą zamykać dostęp do mnie najbliższym.” Blogowanie było trochę jak terapia – pojawiło się grono komentujących, niektóre ze znajomości przeszły nawet do tzw.”realu”. A ja pisałam – o wszystkim co mnie otaczało, dotykało, rozśmieszało. Przez 10 lat ...

Pudełko na dźwięki [05.01.2020]

Obraz
Dźwięki. Wypełniona jest nimi niemal każda przestrzeń naszego przebywania. Przez długie lata moim naturalnym odruchem natychmiast po powrocie do domu z pracy było włączanie radia lub telewizora. Bałam się ciszy, wręcz jej unikałam. Moje życie musiało być wypełnione dźwiękami – wiadomości, seriale, teleturnieje, muzyka… non-stop, bez przerwy, w każdej sekundzie coś musiało buczeć, brzęczeć, grać. Gdy jechałam w delegację, zaraz po wejściu do hotelowego pokoju zaczynałam szukać pilota do telewizora. Nawet w innym kraju, jeśli nie do końca rozumiałam treść, musiał być włączony telewizor, aby pusta przestrzeń była wypełniona dźwiękami. Także przed zaśnięciem włączałam muzykę w telefonie. Cisza w dzień jest zupełnie czymś innym niż cisza w nocy, ta druga wręcz mnie paraliżowała i przerażała – podobnie jak ciemność. Śpię jak zając, więc nawet gdy przebudzałam się kilka razy w nocy, zaraz uruchamiałam muzykę w telefonie. Na kwadrans, a gdy nie udało mi się zasnąć – na kolejny kwadrans, i ko...

Półka na oczekiwania [09.12.2019]

Obraz
Oczekiwania. Noszę w sercu od jakiegoś czasu tekst o nich. Bo każdy z nas je ma – mniej lub bardziej świadomie oczekujemy, że coś się wydarzy, że ktoś coś powie, że sytuacja w której jesteśmy „jakoś” się poukłada, że coś od kogoś dostaniemy. Za naszymi oczekiwaniami często idzie czyjeś działanie, a ono nie zawsze zgodne jest z naszymi oczekiwaniami – a nasza reakcja na oczekiwania bywa o wiele bardziej istotna, niż owe oczekiwania, bo mówi nam wiele o nas samych. Zbliżają się Święta. Ja starałam się słuchać, czego potrzebują inni, przyglądać temu, co lubią, aby kupić im prezent, który sprawi im radość. Oczekiwałam też, że inni myślą jak ja, i moje prezenty też będą zgodne z moimi oczekiwaniami. Cóż…. Pamiętam jak wiele lat temu prawie popłakałam się ze złości, gdy otrzymałam w pracy na Mikołajki prezent, który nie tylko nie spełnił moich oczekiwań, ale wręcz miałam wrażenie że był kupiony „po złości”. Teraz myślę, że ofiarodawca myślał kluczem: co ja sam chciałbym dostać, i kupił p...