Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2021

Stara lampa

Obraz
Będąc nastolatką próbowałam pisać wiersze. Swój zeszyt z wierszami ukryłam jednak tak skrzętnie, że nie jestem w stanie go odnaleźć, chociaż plan był taki, by wkleić tu wiersz o lampie. Pamiętam, że próbowałam w nim uwiecznić lampę, która latami stała na półce nad telewizorem, chociaż nikt nie pamiętał od kiedy nie świeciła. Miała piękny klosz, z żółtawego szkła pociętego drobniutką siateczką pęknięć – 30-kilka lat temu to było naprawdę coś! Mój wiersz bez rymów opisywał, jak któregoś dnia ktoś ją potrącił – i spadła. Mama zbierała słoneczne okruchy szkła nucąc coś, a ja umierałam z rozpaczy, bo wydawało mi się, że jestem jedyną osobą która pamięta, że Mama tę lampę dostała OD DZIADKA. Miałam niecałe 11 lat gdy odszedł, i poza kilkoma mglistymi wspomnieniami miałam właśnie to: że to od Niego Mama dostała tę piękną lampę. Światło starej lampy rozjaśniało mrok, panujący w mieszkaniu z mojego dzieciństwa. Tylko czy na pewno?... Przez wiele, wiele lat ogromnie bałam się ciemności. Ciemno...