Jesieniara

 

Nieśmiało przemyca
Reszteczki zieleni
Ale tak naprawdę
Z czerwieni jest dumna
Jednym ruchem dłoni
Liście rozpłomieni
Ochrę lekko zdmuchnie
Ze skrzydełka wróbla
Podkradnie pomarańcz
Ostatnim promieniom
Zanim słońce zniknie
Za rzęs firankami
Szepnie: „Czas przywitać
Się ze mną - Jesienią”
I w mgle się rozpłynie
Za pajęczynami
(01.11.2024)


(kredki akwarelowe, 31.10.2024)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak kromka chleba

W gałęziach