W tym co Ty kierunku



Wtedy
Kiedy skręcam
Aby Cię ominąć
Bo nie całkiem wygodnie
Patrzeć w Twoje oczy
Wtedy
Gdy udaję
Że Ciebie nie widzę
Bo przeglądam się w lustrze
Własnych złych opinii
Wtedy
Gdy przechodzę
I wzrok swój odwracam
Bo nie chcę stanąć w prawdzie
Więc zmierzam do Emaus
Wtedy
Gdy narzekam
Że nie mówisz do mnie
A zwyczajnie nie słucham
Chociaż  przecież słyszę
 
Wtedy
Idziesz ze mną
Nawet kiedy zbłądzę
I wcale iść nie próbuję
W tym co Ty kierunku

01.01.2024 



05.02.2024

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak kromka chleba

W gałęziach

Jesieniara