Niezmienny

Dziękuję 
Że byłeś przy mnie
Gdy wrzał gniew Goliata
A ja nie wiedziałam
Że mam procę w dłoni
Dziękuję
Że przygarniałeś
Gdy policzki
Płonęły mi wstydem
Na wspomnienie mnie samej
Dziękuję 
Że byłeś wieżą warowną
Gdy uciekałam
Przed strzałami oskarżeń
I że mogłam
schronić się w Tobie
Gdy otaczały mnie
Ujadające psy
Moich własnych myśli
Dziękuję 
Że wyczerpana bezsennością
Zasnąć mogłam na Twojej dłoni
I za to 
Przede wszystkim
Że mogę wciąż to robić
Bo Ty jesteś
NIEZMIENNY
W Swojej  miłości
Do mnie
 
20.12.2022
 

[Ps 124, 3-5] 



[Sal, 08'2018]

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak kromka chleba

W gałęziach

Jesieniara