W fotelu


Smutek
Przychodzi znienacka
Jak cichy przyjaciel
Rozsiada się w fotelu
I patrzy na mnie oczami
Ciemnymi i głębokimi
Pyta czy jestem gotowa
Pójść za nim choć kawałek
By zajrzeć tam gdzie zupełnie
Nie mam ochoty zaglądać
By dotknąć tego czego
Zupełnie nie chcę dotykać
By wrócić do miejsca którego
Zupełnie nie chcę odwiedzać
By znowu sobie pozwolić
Na łez kilka lub więcej
I samą siebie przekonać
Że wcale nie muszę być dzielna

Chciałabym podać mu rękę
I pomóc wstać z fotela
Lecz tylko wtedy Jezu
Gdy Ty chwycisz tę drugą
Z Tobą zajrzę w tę ciemność
Choć boję się okrutnie
Że znowu mnie ta droga
chce zderzyć z tym co boli 

Nie wiem czy jestem gotowa
Nie wiem
Czy jestem gotowa
Nie wiem
 

Jestem gotowa?  


19.09.2022



[Klimkówka VI'2021]

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak kromka chleba

W gałęziach

Jesieniara