Jeżeli Pan domu nie ustrzeże

 
Co dzień duchowe staczam walki
O dom, o miasto, o granice…
Próbuję chronić swoje myśli
Od rozczarowań i goryczy.
Staram się opór stawiać złości,
Swój kłębek gniewu w dłoniach trzymać,
Ale czasami mroczny smutek
Gdzieś z głębi serca się wyrywa. 

Dlatego proszę dzisiaj Panie
(Bez Ciebie na nic trud wznoszenia),
Byś Ty mi pomógł dom zbudować 
Na fundamencie uwielbienia.
Jeśli Ty nie ustrzeżesz miasta
To nadaremne me czuwanie, 
Więc moje serce i relacje
Powierzam Tobie we władanie.

Bądź Ty strażnikiem moich myśli, 
Pomóż powstrzymać strzały wroga, 
Nie daj rozlewać się goryczy, 
Od złych podszeptów mnie zachowaj.
Błogosławieństwa deszcz dziś wylej,
Z Tobą zbuduję mury trwałe
Bądź budowniczym i strażnikiem - 
Wszak dom na skale obiecałeś…



09.01.2023 



[Zabrzeg 08.01.2023]


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak kromka chleba

W gałęziach

Jesieniara