Zamiast
Znowu
Przegrałam walkę
O czas na spotkanie
Z Tobą
Znowu
Wybrałam codzienność
Puder na policzkach
I kawę z pianką
Ukradłam kilka minut
W miękkim fotelu
Marząc by siąść w nim
Z książką
Znowu
Gdy przymknęłam powieki
By na chwilę
Zanurzyć się w Tobie
Poczułam tę falę tęsknoty
I gorycz złych wyborów
Smutek Twojego czekania
Na kolejny mój powrót
Z torbą pełną Miłości
Zamiast
Jesiennych zakupów
29.10 2:47

Komentarze
Prześlij komentarz