Cicha kotka


 

Bezsenność

Skrada się jak cicha kotka
Patrzy jak pod policzkiem
Sobie dłoń układam
Mrucząc z dezaprobatą
Oczy mruży złociste
Wie że się znowu łudzę
Że miękka sierść pościeli
Pomoże mi się zanurzyć
W sennych krain głębinę

Tymczasem 
Siedzę w łodzi
Na ciemnej tafli jeziora
Niby bezradna bez wioseł
Szukam snu pod rzęsami
Słucham wody szemrzącej
Że na nic dzisiaj czekanie
Bo sen mój odszedł wraz z kotką
Na nocne polowanie

30.09.2022




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak kromka chleba

W gałęziach

Jesieniara